„Świadek” bierzmowania?

W języku polski utarło się stosowanie terminu „świadek bierzmowania”. Używają go polskie tłumaczenia Kodeksu Prawa Kanonicznego i Obrzędów bierzmowania. Wydaje się jednak, że terminologia ta staje się coraz bardziej myląca. Łaciński Kodeks Prawa Kanonicznego używa bowiem na określenie „świadka bierzmowania” terminu „patrinus” (kan. 892), który jest stosowany również w odniesieniu do „chrzestnego” (kan. 872). W klarowny sposób wskazuje to na analogiczną rolę ww. osób wobec przyjmujących chrzest i bierzmowanie. Jasne staje się również, że wobec nich stawiane są analogiczne wymagania, na co sam Kodeks wskazuje, kiedy w kan. 893 (wymagania dla świadka bierzmowania) odsyła do kan. 874 (wymagania dla chrzestnego).

Używanie jednak w języku polskim terminu „świadek” sugeruje odesłanie do łacińskiego terminu „testis” stosowanego w odniesieniu do „świadka małżeństwa”. Ta narzucająca się analogia jest jednak błędna i pociąga za sobą błędne wnioski, według których „świadek bierzmowania” nie pełni żadnej roli duchowej, a tylko potwierdza zaistnienie faktu, a w związku z tym nie ma wobec niego żadnych wymagań duchowych.